Szczecińska Prokuratura Regionalna zaapelowała jednocześnie do mediów "o niebudowanie fałszywego przekazu jakoby ścigała kobiety przerywające swoją ciążę, ponieważ zgodnie z art. 152 postanowienia wzorców umów stosowane przez Polski Prąd i Gaz Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie, o treści: 1) „W przypadku wypowiedzenia Umowy przez Odbiorcę przed upływem 48 miesięcy od jej zawarcia, Sprzedawca może obciążyć Odbiorcę Opłatą Jednorazową Temat rosnących rachunków za prąd czy gaz staje się, obok pandemii, politycznym tematem numer jeden. „Wtedy rachunki za prąd spadną o 60 proc.” – napisał lider Solidarnej Polski W tym przypadku musimy sobie poradzić sami, ale proces sprowadza się do kilku łatwych ruchów takich jak: wypełnienie i wysłanie wniosku o wypowiedzeniu umowy. sprawdzenie/ustalenie okresy wypowiedzenia umowy, odczyt rozliczający wraz ze sporządzeniem odpowiedniego protokołu, rozliczenie się ze sprzedawcą, a przede wszystkim z Operatorem, W 2019 roku po raz pierwszy przekroczyliśmy w Polsce 26,5 GW maksymalnego zapotrzebowania na moc, jednak średnioroczne zapotrzebowanie okazało się niższe od tego z 2018 roku. 1. MOC ZAINSTALOWANA I OSIĄGALNA W ELEKTROWNIACH KRAJOWYCH. w sprawie organizacji połączonego aparatu inkasentów należności za gaz i prąd elektryczny oraz obsługi technicznej odbiorców. Na podstawie § 3 uchwały Nr 367 Prezydium Rządu z dnia 26 maja 1951 r. w sprawie połączenia inkasa należności za gaz i prąd elektryczny (Monitor Polski Nr A-47, poz. 622) zarządza się, co następuje: Najważniejszymi czynnikami są tu kontrakty terminowe na surowce energetyczne (głównie węgiel i gaz) oraz koszty uprawnień co emisji CO2 w unijnym systemie EU ETS. Na tej podstawie wytwórcy energii są w stanie oszacować swoje przyszłe koszty, a co za tym idzie – zaproponować cenę na rynku terminowym. 7vfcq. Jak poinformowano, do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło ponad 500 skarg na działania Polski Prąd i Gaz. Kilkaset zgłoszeń otrzymał także Urząd Regulacji Energetyki. Zawiadomienia najczęściej wpływały od osób starszych i ich rodzin. O praktykach Polska Energetyka Pro informowali również rzecznicy konsumentów, do których zwracali się konsumenci poszkodowani działaniami spółki. Jak przypomina UOKiK, w Polsce działa ok. 460 podmiotów zajmujących się sprzedażą energii elektrycznej. Jednym z nich jest spółka Polski Prąd i Gaz - wcześniej działająca pod nazwą Polska Energetyka PRO. Należała do grupy kapitałowej Financial Assets Management Group, w której skład wchodzą również Tele-Polska oraz Telekomunikacja dla Domu. Umowy sprzedaży energii elektrycznej w imieniu Polski Prąd i Gaz zawierają akwizytorzy w domach konsumentów. Większość klientów spółki Polski Prąd i Gaz to osoby w wieku senioralnym. Jak wykazało postępowanie UOKiK, spółka nie pozyskiwała ich uczciwie. – Od 2007 r. każdy z nas może wybrać sprzedawcę prądu. W tym roku nastąpiła liberalizacja rynku energii elektrycznej. W jej efekcie, na rynku pojawiło się wiele podmiotów rywalizujących o klientów – nie zawsze uczciwie. Polski Prąd i Gaz nadużył zaufania konsumentów, a to narusza dobre obyczaje - mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. Z relacji konsumentów wynikało, że odwiedzający ich w domach przedstawiciele spółki najczęściej nie informowali, że reprezentują Polska Energetyka Pro. Sugerowali, że działają w imieniu dotychczasowego sprzedawcy energii elektrycznej. Tym samym konsumenci podpisując dokumenty, nie wiedzieli, że zmienili sprzedawcę prądu. Wielu z nich nie miało tej świadomości. Dotyczyło to sytuacji, gdy przedstawiciele spółek świadczących usługi telekomunikacyjne nie informowali konsumentów, że reprezentują również spółkę Polska Energetyka Pro oraz że pośród przedłożonych dokumentów znajduje się także umowa sprzedaży energii elektrycznej. Postępowanie w tej sprawie było prowadzone od września 2015 r. Prezes UOKiK stwierdził, że spółka Polski Prąd i Gaz:- wprowadzała w błąd co do swojej tożsamości, podszywając się pod dotychczasowego sprzedawcę sugerowała, że przedkładane do podpisu dokumenty stanowią aneks do umowy z dotychczasowym sprzedawcą energii, bądź wymóg ich podpisania wynika ze zmiany przepisów prawa, likwidacji sprzedawcy energii elektrycznej, z którego usług korzystał dotychczas konsument lub połączenia tego przedsiębiorcy z Polski Prąd i stosowała przymus i wywierała na konsumentach presję twierdząc, że jeżeli konsument nie podpisze dokumentów, pozbawiony zostanie prądu, albo jego dotychczasowa umowa manipulowała informacjami o niższych rachunkach za energię elektryczną, nie informując o obowiązku opłacania comiesięcznej opłaty handlowej. Spółka sugerowała również, że konsument po zmianie sprzedawcy na Polski Prąd i Gaz będzie płacił o kilkadziesiąt procent mniej za zużycie energii elektrycznej – w rzeczywistości jednak ceny za zużycie 1 kWh były niższe zaledwie o kilka procent. Ponadto spółka wprowadziła w cennikach stawki progresywne, co oznacza, że cena za zużycie energii elektrycznej (1 kWh) regularnie wzrastała w każdym kolejnym roku. Tym samym w drugim roku obwiązywania umowy była już średnio o kilkanaście procent wyższa od tej, jaka obowiązywałaby, gdyby miał zawartą umowę z tzw. sprzedawcą z urzędu. Spółka nie informowała ponadto o obowiązku opłacania dwóch faktur za dystrybucję i sprzedaż energii nie zostawiała konsumentom podpisanych dokumentów, nie informowała o prawie odstąpienia od umowy i nie przekazywała wzoru formularza o odstąpieniu od umowy. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył karę ponad 10 mln zł (10 253 328 zł) i nakazał zaniechanie praktyki. Decyzja nie jest ostateczna, spółka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i przypomina, że prawomocne decyzje prezesa Urzędu mają charakter prejudykatu w postępowaniu sądowym. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów są dla sądu wiążące. Nie musi on w tym zakresie prowadzić własnego postępowania dowodowego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2015 r., III SK 61/14). Prezes Urzędu Regulacji Energetyki prowadzi postępowanie w sprawie cofnięcia koncesji na obrót energią elektryczną firmy Polski Prąd i Gaz z Warszawy. Jaki jest powód wszczęcia postępowania wobec tej firmy energetycznej? Czy to pierwsze problemy tego sprzedawcy energii? O tym piszemy właśnie w naszym artykule! Początek kłopotów Firmy Polski Prąd i Gaz Przedsiębiorstwo Polski Prąd i Gaz (poprzednia nazwa: Polska Energetyka Pro Sp. z koncesje na sprzedaż prądu uzyskało w 2013 roku i miała ona obowiązywać do końca 2030. Firma ta zajmuje się również sprzedażą gazu ziemnego. Przypomnijmy, że zanim Urząd Regulacji Energetyki zainteresował się tym podmiotem, to wcześniej zrobił to inny organ – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Postępowania, które toczyło się od 2015 zakończyło się w marcu tego roku. UOKiK nałożył na PPiG karę 10 mln złotych za naruszenie interesów konsumentów (pisaliśmy o tym w tekście Polski Prąd i Gaz ukarany przez UOKiK). Od tej decyzji firma oczywiście się odwołała i sprawa obecnie toczy się przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podstawą ukarania były praktyki handlowe sprzedawcy prądu. Do UOKiK wpłynęło ponad 500 skarg od osób pokrzywdzonych, głównie osób starszych. Mieli oni nieświadomie zawierać nowe umowy. Akwizytorzy bowiem podszywali się pod przedstawicieli innych firm i proponowali przykładowo zmiany taryf. Wśród wymaganych dokumentów podkładali również te dotyczące zmiany sprzedawcy prądu. Ponadto sprzedawcy wywierali presję psychiczną podczas zawierania umów i wymuszali podjęcie decyzji w krótkim czasie. W artykule “Jak odstąpić od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem sprzedawcy prądu – wzór oświadczenia” podpowiadamy, jak skutecznie rozwiązać tak zawartą umowę. Postępowanie URE Niewątpliwie, postępowanie UOKiK przyczyniło się do kroków podjętych przez Urząd Regulacji Energetyki. Wskazuje on, że wprowadzanie klientów w błąd narusza warunek koncesji, który zobowiązuje sprzedawcę do: przestrzegania chronionych prawem interesów odbiorców, w tym poprzez udzielanie odbiorcom końcowym pełnych, rzetelnych i wyczerpujących informacji dotyczących ich uprawnień i obowiązków. Koncesjonariusz nie może stosować praktyk powodujących wprowadzanie odbiorców w błąd co do ich uprawnień lub obowiązków. W szczególności postanowienia umów zawieranych z odbiorcami powinny być czytelne i zrozumiałe, a postanowienia inne niż związane z dostarczaniem energii elektrycznej (art. 5 ustawy – Prawo energetyczne) powinny być odrębnie i wyraźnie oznaczone. Umowa powinna wyraźnie określać koszty wynikające z postanowień innych niż dotyczących realizacji usług związanych z dostarczaniem energii elektrycznej. źródło: Firma Polski Prąd i Gaz złożyła przed Urzędem wyjaśnienia i przedstawiła własne wnioski dowodowe. Aktywnie uczestniczy też w procedurze wyjaśniającej. Z tego względu firma energetyczna liczy na umorzenie postępowania. A co, gdy sprzedawca prądu straci koncesję? Co z odbiorcami prądu w przypadku, gdy spełni się czarny scenariusz i sprzedawca energii elektrycznej straci koncesję? Czy to oznacza odcięcie prądu? Na szczęście nie. W umowie zawartej z OSD, czyli dystrybutorem prądu wskazujemy bowiem firmę, która pełni funkcję sprzedawcy rezerwowego. Najczęściej jest to sprzedawca z urzędu na danym terenie, czyli spółka należąca do tej samej grupy kapitałowej, co OSD. Jeśli zatem dojdzie na przykład do zawieszenia działalności danej firmy, to dostawca prądu, na mocy danego mu upoważnienia, zawrze w naszym rezerwową umowę na świadczenie usług kompleksowych. Nie będzie więc żadnych przerw w dostawie energii elektrycznej. Przykład Polskiego Prądu i Gazu pokazuje, że działania konsumentów i zgłaszanie złych technik sprzedażowych ma sens. Pamiętajcie też, że jeśli zostaliście oszukani, to pomocy możecie szukać nie tylko u URE czy UOKiKu, ale również na policji. Przypominamy też o tym, że prokuratura szuka oszukanych przez nieuczciwych sprzedawców prądu. fot.: Informacje o autorze to pierwsza porównywarka cen prądu w Internecie. Dzisiaj nie tylko porównujemy koszty kWh energii elektrycznej oraz gazu, ale również tworzymy dla Was rankingi, recenzje oraz eksperckie artykuły z innych branż energetycznych, takich jak fotowoltaika, pompy ciepła czy magazyny energii. To właśnie grozi tej firmie. Jak podał w czwartek Urząd Regulacji Energetyki, zostało już wszczęte postępowanie administracyjne w tej dokładniej postępowanie w sprawie cofnięcia koncesji na obrót energią elektryczną udzielonej firmie Polski Prąd i Gaz z Warszawy (poprzednia nazwa Polska Energetyka Pro). Otrzymali takie prawo w marcu 2013 r. Pozwolenie miało obowiązywać do końca 2030 Wprowadzali w błąd konsumentówJak podaje w oficjalnym komunikacie Urząd Regulacji Energetyki (URE), zachodzi podejrzenie, że firma mogła się dopuścić rażącego naruszenia jednego z warunków udzielonej mu koncesji na obrót energią elektryczną oraz innych warunków wykonywania koncesjonowanej działalności gospodarczej, określonych przepisami prawa - w szczególności - poprzez wprowadzanie odbiorców w błąd w czasie sprzedaży bezpośredniej co do swojej nazwy, rzeczywistego celu wizyty oraz warunków dostarczania im energii elektrycznej, a także poprzez nieudzielanie im pełnych, rzetelnych i wyczerpujących informacji dotyczących ich uprawnień i obowiązków, co spowodowało wpływ skarg do również: Polacy zmieniają sprzedawcę prądu i gazu coraz częściejFirma: Wyjaśniamy. Oby postępowanie umorzonoPoprosiliśmy o komentarz Polski Prąd i Gaz. - Spółka złożyła obszerne wyjaśnienia do zarzutów stawianych nam przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wraz z szeregiem wniosków dowodowych - odpisała „Gazecie Pomorskiej” w imieniu firmy Karolina Kwiecień-Łukaszewska. - Pragnę także podkreślić, że aktywnie uczestniczymy w procedurze wyjaśniającej. Mamy też nadzieję, że po uwzględnieniu wszystkich przedstawionych przez spółkę okoliczności i faktów postępowanie URE zostanie w marcu tego roku UOKiK nałożył na firmę ponad 10 mln zł kary. Powód? Do urzędu tego wpłynęło ponad 500 skarg na działania firmy Polski Prąd i Gaz. Firma nie zgodziła się z UOKiK i odwołała się. Jak nam wtedy wyjaśniała: „zarzuty związane z rzekomym stosowaniem przez spółkę niedozwolonych praktyk rynkowych nie są zasadne lub odnoszą się do działalności podmiotów zewnętrznych”.Przeczytaj więcej na ten temat: 500 skarg na Polski Prąd i Gaz. UOKiK nałożył ponad 10 mln zł karyKlienci przechodzą do firmy rezerwowejCo dzieje się z klientami firm, którym odbierana jest koncesja na sprzedaż prądu?- Umowa o świadczenie usług dystrybucji energii powinna wskazywać sprzedawcę pełniącego dla odbiorcy funkcję sprzedawcy rezerwowego - wyjaśnia Justyna Pawlińskaz biura prasowego Urzędu Regulacji Energetyki. - W umowie odbiorca powinien upoważnić Operatora Systemu Dystrybucyjnego (OSD - firma, która swoimi sieciami dostarcza prąd - przypis redakcji) do zawarcia w imieniu i na rzecz tego odbiorcy umowy sprzedaży rezerwowej, w określonej sytuacji, o której mowa poniżej. OSD jest upoważniony do zawarcia w imieniu i na rzecz odbiorcy umowy sprzedaży rezerwowej wyłącznie w przypadku zaprzestania dostarczania energii przez wybranego przez odbiorcę też: Rachunki za prąd w 2017 roku lekko wzrosną- Dodatkowo Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych w instrukcjach ruchu i eksploatacji sieci dystrybucyjnej w części „Bilansowanie” zamieszczają „Zasady świadczenia rezerwowej usługi kompleksowej dla uczestników rynku detalicznego w gospodarstwach domowych, którzy mają zawarte umowy kompleksowe” - tłumaczy W rozdziale tym uregulowane są także szczególne sytuacje, np. gdy odbiorca w gospodarstwie domowym nie wskaże sprzedawcy rezerwowego. Wtedy OSD, na podstawie upoważnienia zawartego w pełnomocnictwie, zawrze w imieniu tego odbiorcy rezerwową umowę kompleksową ze sprzedawcą wykonującym na jego obszarze zadania sprzedawcy z urzędu - dodaje przedstawicielka ofertyMateriały promocyjne partnera 8 marca 2019, 14:00 Alert Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła szefom nieuczciwych spółek zarzuty zawierania oszukańczych umów na świadczenie usług telekomunikacyjnych, telemedycznych i sprzedaż energii elektrycznej. Ofiarą przestępstwa padło około 10 tysięcy osób, głównie starszych. Rzecznik Prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Ewa Bialik poinformowała w piątek, że łączna kwota, na jaką zostały poszkodowane oszukane osoby przekracza 2 miliony złotych. Bialik wyjaśniła, że oszuści, podszywając się pod znanych operatorów telekomunikacyjnych i firmy energetyczne, nakłaniali swoje ofiary do podpisywania nowych umów i zmiany sprzedawcy. Wykorzystywali niewiedzę i często sędziwy wiek oszukiwanych osób, a także nieumiejętność czytania umów. Stosowali również niewielki druk w klauzulach dołączanych do umów. Po zawarciu umów i przy próbie wycofania się z nich przez osoby, które je zawarły, żądali wysokich kar. Przestępcy działali w latach 2014-2016 w całej Polsce używając nazw takich, jak: Polskie Centrum Telemedyczne, Polski Prąd i Gaz (wcześniej Polska Energetyka PRO), Telekomunikacja dla Domu i New Telekom. Do prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku śledztwa włączono ponad 1600 postępowań z całego kraju. W śledztwie jest już w sumie prawie 40 podejrzanych, w tym członkowie zarządów nieuczciwych spółek. W czwartek na wniosek prokuratury zostali aresztowani Maciej B. i Bartosz G., którzy pełnili kierownicze funkcje w oszukańczych spółkach. Zarzuty, jakie im postawiono, to oszustwo i usiłowania popełnienia oszustwa co do mienia znacznej wartości. Przestępstwo to jest zagrożone karą do 15 lat pozbawienia wolności. Bialik poinformowała, że prokuratura podjęła również działania o charakterze pozakarnym, występując do sądów w interesie pokrzywdzonych. Kierowane przez prokuraturę wnioski mają na celu stwierdzenie nieważności oszukańczych umów. Niezależnie od prowadzonego śledztwa Prokuratura Okręgowa w Płocku prowadzi działania na rzecz odzyskania pieniędzy przez pokrzywdzonych. Śledztwo ma charakter rozwojowy i prokuratura nie wyklucza zatrzymań kolejnych osób i postawienia im zarzutów. Polska Agencja Prasowa Ogromne podwyżki cen prądu i gazu uderzają we wszystkie firmy i przedsiębiorców, nie ominęły także klubów sportowych. Zapytaliśmy działaczy z Małopolski, jak bardzo odczuli gwałtowny wzrost kosztów i czy znaleźli sposób na poradzenie sobie z tym palącym problemem. Dla klubów i stowarzyszeń tak duży skok cen za energię to sytuacja, z jaką mierzą się po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. Działacze sportowi natychmiast wzięli się za oszczędzanie, ale dopiero za kilka miesięcy będzie można ocenić, czy to wystarczające antidotum. Niektóre już popadły w długi, byle tylko utrzymać bieżącą działalność. W KS Prokocim, którego piłkarze występują w klasie okręgowej, opłaty za media wzrosły o kilkadziesiąt procent. Dotyczą zarówno budynku klubowego, jak i hali pneumatycznej (tzw. „balonu”), z którego korzystają piłkarze z klubu oraz ci, którzy ją wynajmują. Ten drugi obiekt pochłania sporo prądu i gazu (ogrzewanie). Do tej pory miesięcznie było to kilkanaście tysięcy złotych, a teraz będzie jeszcze Totalnie oszczędzamy. Pod balonem staramy się utrzymywać niższą temperaturę niż wcześniej, aby oszczędzić na ogrzewaniu, o ile oczywiście pozwalają na to warunki na zewnątrz. Na szczęście zima nie była taka straszna - mówi Robert Oczkoś, dyrektor KS Prokocim. - Wzrost opłat to duży problem, teraz trudno dokładnie powiedzieć, jak to wpłynie na budżet. Na razie chodzę w stylu teściowej i gaszę światło gdzie tylko się Racułt, prezes Kolejowego Klubu Wodnego 1929 Kraków, w którym trenują kajakarze, przyznaje, że nagły wzrost kosztów mediów jest problemem. Budynek na przystani przy ul. ks. Józefa ogrzewany jest olejem opałowym, używanym także do podgrzewania wody w natryskach. Jak mówi, przy zużyciu 3 tysięcy litrów miesięcznie wzrost ceny z 3,20 do 4,60 zł za litr jest płacić kilkadziesiąt procent więcej. A co będzie dalej, to nie wiemy – mówi prezes Racułt. - Popadliśmy trochę w długi. Zrezygnowaliśmy z inwestycji i remontów w klubie, na przykład hangaru kajakowego, bo trzeba było przeznaczyć środki na bieżącą działalność, opłacić że sami sportowcy na razie nie odczuli boleśnie podwyżek. - Plany szkoleniowe są realizowane, nasi zawodnicy wyjechali na obóz – mówi. W A-klasowej Wiśle Jeziorzany najnowszy rachunek za prąd, w porównaniu do ubiegłorocznego, jest wyższy o kilkadziesiąt procent. Klub nie korzysta z Otrzymujemy faktury za dwa miesiące. Cena prądu za styczeń i grudzień wyniosła 570 złotych. To dużo w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku, gdy zapłaciliśmy 360 złotych. A przecież rzadko korzystaliśmy z oświetlenia – mówi prezes Wisły Jeziorzany Grzegorz Góralczyk. - Do 25 stycznia, gdy przyszła faktura, odbyliśmy w tym miesiącu tylko cztery treningi. Termy praktycznie nie grzały. Korzystaliśmy z grzejnika na prąd, ale epizodycznie. W występującej w tej samej klasie rozgrywkowej Iskrze Krzęcin koszty wzrosły o ponad sto Płacimy faktury w cyklu dwumiesięcznym. W ubiegłym roku rachunek za prąd w grudniu i styczniu wyniósł 230 złotych, a teraz 502 zł – tłumaczy prezes Iskry Mateusz Szwed. - Możliwe, że w ostatnich dwóch miesiącach zużyliśmy więcej prądu niż rok temu, ale nie aż tyle, by płacić tak dużo. Czekamy na budowę boiska, które ma być ukończone w tym roku. Zaczęlibyśmy grać na nim w przyszłym roku. Na obiekcie mają być zainstalowany panele fotowoltaiczne do wytwarzania prądu. Jacek Regucki, jako prezes IV-ligowej Słomniczanki, mocno zderzył się z podwyżką cen gazu. Rachunek listopadowy za nasz klubowy budynek wynosił niecałe 5 tysięcy złotych. W grudniu przyszedł na 10 tysięcy. Nie ukrywam, zbiło nas to z tropu. Dobrze, że mamy dobre władze samorządowe i w każdej trudnej sytuacji nam pomagają – podkreśla prezes kluby piłkarskie w okresie zimowym niemal nie funkcjonują, co ratuje ich rachunki. Poznają je dopiero na W klubie nie mamy gazu, a prąd zużywamy tylko w sezonie piłkarskim – wyjaśnia Mariusz Sałaciak, wiceprezes Tempa Białka, klubu IV ligi. - Ponieważ nasze boisko jest zaśnieżone, nie utrzymujemy obecnie budynku klubowego, bo piłkarze z niego nie korzystają. Wynajmujemy boiska w Lachowicach i korzystamy z orlika w Białce. Budynek klubowy nie jest ogrzewany, zaczniemy go użytkować dopiero w marcu, gdy będzie możliwość jest w LKS Żarki. - Obiekt klubowy na zimę jest wyłączony z użytkowania. Właścicielem obiektu jest Libiąskie Centrum Kultury i to ono przekazuje nam rachunki. Czekamy z niepokojem na faktury za gaz. Natomiast prąd zdrożał o 30 procent – mówi prezes LKS Żarki Zdzisław klub Clepardia, którego piłkarze występują w IV lidze, prowadzi działalność w dwóch miejscach – przy ul. Mackiewicza i ul. Fieldorfa-Nila. W tej drugiej lokalizacji znajduje się stadion wraz z budynkiem klubowym, i właśnie o kosztach związanych z tą lokalizacją opowiada prezes Zbigniew Wajda. - Opłata stała za prąd, bez względu na to, czy coś zużyjemy czy nie zużyjemy nic, to ponad 2 tysiące złotych. A teraz dostałem rachunek na 2767 złotych. Te kwoty trzeba oczywiście zsumować. Średnio za prąd płacimy 3500 złotych miesięcznie. Jeśli chodzi o MPEC, opłata stała to 1968 zł, a ostatni rachunek mam na 1520,31 zł. Skąd ja mam na to wszystko brać? – zastanawia się prezes Clepardii. I dodaje: - Dziwi mnie, że radni miejscy czy komisja sportu nie stara porozumieć z dostawcą energii, wynegocjować jakieś preferencyjne stawki dla klubów. Przecież to na młodzież idzie, nikt inny tego nie klubów korzysta tylko z prądu, ale są też takie, które ogrzewają budynki gazem. Należy do nich Juvenia Mamy ogrzewanie gazowe w budynku klubowym i zauważyliśmy wzrost rachunków o 50–60 procent w stosunku do zeszłego roku - mówi Kajetan Cyganik, rzecznik prasowy Juvenii. - To dość zatrważające, mimo że na razie nie używamy budynku klubowego w pełni, bo na razie boisko nie nadaje się do treningów. Zawodnicy korzystają jednak z siłowni, która jest ogrzewana. Prądu na szczęście dużo nie Krakusie Swoszowice, który prowadzi sekcje piłkarską i kolarską, z dużym niepokojem czekają na pierwsze w tym roku rachunki za prąd. W nowym budynku w sezonie letnim, gdy włączona jest klimatyzacja, rachunki za prąd do tej pory opiewały na 8 tysięcy złotych. Jak będzie w tym sezonie?- Jeszcze nie odczuliśmy podwyżki. Jeśli chodzi o nowy budynek klubowy, oddany do użytku przed pandemią, nie mamy jeszcze pełnego rozeznania. Oświetlamy boiska, tak było jesienią, a teraz piłkarze jeszcze nie wyszli na murawę – mówi prezes Krakusa Jacek Koziarowski. Artur Bogacki, Tomasz Bochenek, Jerzy Filipiuk, Jacek ŻukowskiTransfery byłych piłkarzy WisłyKto zagra w Cracovii? Transfery, kontrakty, spekulacjeWisła Kraków. Transfery, kontrakty, spekulacje, plotki - zima 2022Ryszard, ty draniu! MEMY o konferencji MichniewiczaWisła Kraków. Żony i partnerki piłkarzy ZDJĘCIACracovia. Żony i partnerki piłkarzy ZDJĘCIAPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera

polski prąd i gaz prokuratura